No i kolejny ogoniasty natrafił na szczęśliwą ścieżkę.
Tym razem bohaterem jest maleńki biszkopcik o zabójczych uszyskach - PARYS.
Parysek został wyciągnięty z przechowalni z Pszczynie tuż przed wywózką do schroniska w Mysłowicach, gdzie by przepadł wśród innych psów...
Taki był z niego biduś :(
To maleńki, nakolankowy piesek.
Baaardzo wrażliwy!
Potrzebuje zrównoważonego Pana.
Pierwsza godzina u mnie :-)
Paryś KOCHA DZIECI!
Koty w domu toleruje, suczki również.
Z samczykami jest różnie, ale nie polecam go do domu z innymi chłopakami.
To psiak IDEALNY!
"Jestem psem na medal. Pokochasz mnie?"
* zostaje pięknie w domu sam,
* potrafi chodzić na smyczy,
* jest cichy, ani razu nie słyszałam, żeby szczekał,
* nauczony czystości,
* wykastrowany,
* zaszczepiony,
* odrobaczony.
BRAĆ I KOCHAĆ! :-)))
