poniedziałek, 8 października 2012

Uwielbiam swój werandowy koszyczek...

Uwielbiam swój werandowy koszyczek... mogę tam leżeć i leżeć...gapić się bez sensu w niebo... marzyć troszeczkę...

Nawet deszcz mi nie przeszkadza... w deszczu również można znaleźć coś ciekawego...fajnie dudni o liście i robią się superowe
bąble na kałużach! 

     Takie same bąble robiłem z Czarnym jak pływaliśmy w basenie - pamiętacie fotorelację? 
  ha(u) ha(u) ;-)))

...albo można obserwować gołębie u sąsiada na drucie! Głupkowato mokną zamiast skryć się na takiej werandzie jak ta "moja"... eh!

środa, 3 października 2012

Głosowaliście już na Adelsona?

Głosowaliście już na Adelsona?
Zostało tylko 2,5 dnia.


Bardzo, bardzo proszę o głosy!
Niestety spadamy ...
 
Z góry dziękuję oczywiście na wpół z Adelką <3

wtorek, 2 października 2012

ODDASZ GŁOS = BARDZO POMOŻESZ!

Kochani!
WYRZUCONA NA ULICĘ... porzucona w chorobie kotka Adelka, która trafiła do mnie na tymczas - zakwalifikowała się do konkursu!!!

Walczymy m.in. o 10 kg karmy i kontenerek, które bardzo przydadzą się Adeli przede wszystkim do częstych wizyt u weta...
BARDZO POTRZEBUJEMY WASZYCH GŁOSÓW!
Poświęcicie minutkę?



Wystarczy wejść pod podany niżej link i logując się z Facebooka - kliknąć pod zdjęciem Adelsona :-)

Uprzedzam pytania o aplikację - jest to tylko zgoda na zamieszczenie na stronie konkursowej postów z waszego konta na FB.
Można to po głosowaniu prosto usunąć - wchodząc na ustawienia aplikacji na waszych profilach!

Będziemy wdzięczni jeżeli przekażesz naszą prośbę dalej ♥

~~~ LINK DO KONKURSU! ~~~



~~ LINK DO WYDARZENIA ADELI ~~



sobota, 22 września 2012

Kadetowe wspomnienie wakacji

 "Obiecałem Czarnemu, że nie pisnę słowa jak spędzaliśmy pewien letni weekend... 
ale jakoś ciężko utrzymać mi ozorek za zębami na samo wspomnienie tamtych dni!

...a tak swoją drogą - chyba jestem kryty, bo przecież nie rozpowiadam, 
a jedynie - wklejam fotkę - tak czy nie? ;-)

ha(u) ha(u) ha(u) !

Sami oceńcie - Wasz KADET "


niedziela, 16 września 2012


Mam na imię ADELKA.
Jestem grzecznym kotem w kolorze marmurkowym.
Korzystam z kuwety, toleruję dzieci i psy, lubię się bawić.
Jem suchą karmę, sypiam na kanapie lub w swojej budce.
W dzień lubię obserwacje na balkonie.


 
W dniu 8.07 znalazła mnie p. Agnieszka... a właściwie to ja znalazłam Ją.
Siedziałam podczas burzy pod drzwiami klatki schodowej i czekałam, tak na prawdę sama nie wiem na co... czy bardziej chciałam, żeby przestał padać deszcz
i grzmoty ucichły czy, żeby ktoś zabrał mnie do ciepłego domu... ale nikt się przy mnie nie zatrzymał. Dopiero ta Pani zwróciła na mnie uwagę. Powiedziała, żebym poszła do swojego domu, bo jak będę tutaj nadal gdy wróci ze spaceru z psami to będzie musiała mnie zabrać z tego zimnego betonu...


Była miła a Jej ręka ciepła i delikatna... 


pomyślałam, że poczekam i zobaczę co się wydarzy. 
WRÓCIŁA! Tak jak obiecała!
Weszłam za Panią do środka - więc tak jak mówiła -zabrała mnie do domu...


Po 2,5 miesiącach "znalazła się" moja pierwsza właścicielka. 
Pani Agnieszka opowiadała, że zadzwoniła, podpytała, umówiła się na obejrzenie mnie i...przepadła. 

Zapewne upewniła się, że jestem w dobrych rękach i "uleczyła" swoje wyrzuty sumienia... 

Z jednej strony szkoda, bo myślałam, że wrócę na "stare śmieci", ale...
 wydaje mi się, że tamta Pani mnie już nie kocha. 
Straszne uczucie ... :-(

Szukam nowego domu!

Tel. 500 - 596 - 485

sobota, 15 września 2012

Postanowiłem, że teraz będę sam pisał o sobie!
Tak więc...

Nazywam się Kadet Michosław Wspaniały, 
a to mój - jedyny w swoim rodzaju - węszynosek...
szkoda, że nie ma policzka do którego mógłbym go przykleić :(



Moją życiową misją jest wytropienie Ciebie mój Drogi Przyjacielu!
Od 2 lat nie poddaję się ni trochę... choć wąchałem już rąk wielu...

Lecz me serce nie drgnęło jeszcze...
w odpowiedzi na drganie 
tego jedynego - TWOJEGO, mój Panie!

 Nagrodą dotychczas mi daną - 
są dobre serca, które mi ofiarowano.

Dzięki nim mam tymczasowy dach nad głową
 i pełną miskę - zamiast garnek pusty...
 
Chociaż cóż to za radość z tej rozpusty, 
kiedy w sercu najważniejszy kącik wciąż pusty???