sobota, 15 września 2012

Postanowiłem, że teraz będę sam pisał o sobie!
Tak więc...

Nazywam się Kadet Michosław Wspaniały, 
a to mój - jedyny w swoim rodzaju - węszynosek...
szkoda, że nie ma policzka do którego mógłbym go przykleić :(



Moją życiową misją jest wytropienie Ciebie mój Drogi Przyjacielu!
Od 2 lat nie poddaję się ni trochę... choć wąchałem już rąk wielu...

Lecz me serce nie drgnęło jeszcze...
w odpowiedzi na drganie 
tego jedynego - TWOJEGO, mój Panie!

 Nagrodą dotychczas mi daną - 
są dobre serca, które mi ofiarowano.

Dzięki nim mam tymczasowy dach nad głową
 i pełną miskę - zamiast garnek pusty...
 
Chociaż cóż to za radość z tej rozpusty, 
kiedy w sercu najważniejszy kącik wciąż pusty???




3 komentarze:

  1. Nie martw się znajdzie się ten który spojrzy na Ciebie sercem i zabierze z sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O! jak miło, że i tu ktoś do mnie zajrzał :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie może być inaczej wszędzie Cię znajdę
    I zawsze napewno zajrzę :-)

    OdpowiedzUsuń