poniedziałek, 8 października 2012

Uwielbiam swój werandowy koszyczek...

Uwielbiam swój werandowy koszyczek... mogę tam leżeć i leżeć...gapić się bez sensu w niebo... marzyć troszeczkę...

Nawet deszcz mi nie przeszkadza... w deszczu również można znaleźć coś ciekawego...fajnie dudni o liście i robią się superowe
bąble na kałużach! 

     Takie same bąble robiłem z Czarnym jak pływaliśmy w basenie - pamiętacie fotorelację? 
  ha(u) ha(u) ;-)))

...albo można obserwować gołębie u sąsiada na drucie! Głupkowato mokną zamiast skryć się na takiej werandzie jak ta "moja"... eh!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz